Czy opłaca się wjeżdżać na Wezuwiusza? Garść praktycznych informacji

Gdy po pięciu latach wróciłem do słonecznego Neapolu, moim celem numer jeden było wejście na tamtejszy wulkan, czyli Wezuwiusz. Pierwsza wizyta w tym mieście była dosyć krótka i spontaniczna, albowiem podróżowałem autostopem. Starczyło mi wtedy czasu, aby przejść się po centrum Neapolu oraz skosztować tamtejszej wybornej pizzy. Tym razem do stolicy Kampanii przyleciałem już samolotem i nie na jeden lecz na trzy dni. Było więc wystarczająco dużo czasu, aby móc zaspokoić ciekawość i zobaczyć jak słynny wulkan prezentuje się nie tylko z perspektywy miasta, ale również przejść się wzdłuż krateru.

Kilka faktów o wulkanie

Wezuwiusz nie jest wcale taką małą górą, ponieważ jego wysokość to 1281 m.n.p.m. Jeśli chodzi  o krater wulkanu, to jego szerokość osiąga nawet 650 metrów! Z kolei wielki „kocioł” znajdujący się w środku wulkanu ma nawet 230 metrów głębokości. Warto dodać, że Wezuwiusz jest uznawany za jeden z pięciu najbardziej niebezpiecznych wulkanów na świecie i nawet jeśli jego ostatnia erupcja miała miejsce w 1944 roku, to pozostaje on wciąż aktywny.

 

Wezuwiusz nierozłącznie kojarzony jest z Pompejami. To całkiem naturalne, ponieważ to właśnie wielki wybuch tego wulkanu w 79 roku przyczynił się do śmierci kilku tysięcy mieszkańców nie tylko Pompejów, ale również Herkulanum oraz Stabii. Tamta tragedia już na stałe wpisała się w historię antycznej Europy. Nic więc dziwnego, że Wezuwiusz stał się wielkim symbolem nie tylko Kampanii, ale też całych południowych Włoch.

Widok na Wezuwiusza z ruin w Pompejach

Jak się dostać na wulkan?

Najprostszym rozwiązaniem będzie dojazd kolejką podmiejską Circumvesuviana ze stacji Napoli Garibaldi. Musimy wsiąść do pociągu jadącego w stronę Sorrento i po około 20 minutach znajdziemy się na stacji Ercolano. Bilet możemy kupić w automacie, a jego koszt to 2 Euro. Po wyjściu ze stacji mamy tak naprawdę cztery opcje dostania się na szczyt wulkanu. Możemy wziąć taksówkę, która zawiezie nas na parking, możemy podjechać kawałek autobusem miejskim i dalej iść pieszo, a możemy także od razu iść pieszo od stacji aż do samego krateru (około 15 km).

Ostatnią, a zarazem jedyną racjonalną opcją jest wykupienie biletu na autobus firmy Vesuvio Express, której biuro mieści się tuż przy wyjściu z dworca. Organizują oni transport w dwie strony spod dworca na parking, który mieści się przy wejściu na wulkan. Autobus przy dobrej pogodzie kursuje co 40 minut, a cena takiego biletu to 10 Euro. Drugie tyle musimy zapłacić za wejście do Parku Narodowego, który od ponad 20 lat obejmuje zbocza wulkanu. Krótko mówiąc, tanio nie jest, ale płacimy i mamy spokój.

*Dzieci mające mniej niż 120 cm nie płacą za wstęp do Parku Narodowego.

 

Zwiedzanie Wezuwiusza

Podróż autobusem firmy Vesuvio Express, która jest swoistym monopolistą na rynku, nie trwa długo. W ciągu 20 minut jazdy autobus balansuje niebezpiecznie na wąskich uliczkach, podążając w kierunku krateru, a my w tym czasie możemy podziwiać piękne widoki, które z każdym metrem są coraz ciekawsze. Gdy kierowca dowiezie nas na parking, mamy 1,5 godziny na zobaczenie Wezuwiusza. Musimy jednak pamiętać o tym, że nie można się spóźnić na autobus, ponieważ kolejny nas nie zabierze. Wiele osób narzeka w tej sytuacji na krótki czas, jaki dostajemy do wykorzystania. Muszę jednak zaznaczyć, że jeśli ktoś nie medytuje na górze, to te 90 minut spokojnie mu wystarczą na zobaczenie wulkanu.

Piękny, rdzawoczerwony kolor krateru

Jak już wspomniałem, autobus zostawia nas na parkingu przed wejściem do Parku Narodowego. Z tamtego miejsca dalej musimy iść pieszo. Do pokonania mamy jeszcze 250 metrów w pionie, co przeciętnej osobie nie powinno zająć więcej niż 20 minut. Zejście z wulkanu na parking zajmuje około 15 minut. Na górze znajdziemy kilka sklepików z pamiątkami, sporo ławek na których można chwilę odpocząć, piękną panoramę Zatoki Neapolitańskiej, ale przede wszystkim wielkich rozmiarów krater. Niestety nie można go obejść dookoła, ale wygodna ścieżka prowadzi nas przez większą część jego obrysu. Na Wezuwiuszu próżno szukać bulgoczącej lawy. Będziemy mogli za to zobaczyć gazy wydobywające się gdzieniegdzie ze skał.

Droga prowadząca na wulkan

Krater zdecydowanie imponuje rozmiarami

 

Warto zadbać o ubiór

Wybierając się na Wezuwiusza, na pewno warto ze sobą zabrać ciepłe ubrania. Nawet jeśli w Neapolu, z którego dopiero wyjeżdżamy, jest 20 stopni na plusie, to na górze może być w najgorszym razie nawet tylko 5 stopni Celsjusza. Gdy dodamy do tego wysokość i silny wiatr wiejący w okolicach krateru, to można naprawdę solidnie zmarznąć. Drugą ważną rzeczą są wygodne buty. Nawierzchnia, po której przyjdzie nam wchodzić na szczyt wulkanu może nie należy do najgorszych, ale pokryta jest pumeksem i innymi kamieniami, stąd też żadne sandały, szpilki czy inne japonki nie wchodzą w grę.

Przepiękna panorama Neapolu rozciągająca się z wulkanu

Krater osiąga głębokość nawet 250 metrów!

Jedno z wielu miejsc na górze, gdzie można odpocząć po krótkiej wspinaczce

Trasa piesza wokół krateru

 

Kiedy najlepiej wybrać się na wulkan?

Neapol jest położony w tak dogodnym miejscu, że zimy są Włochom niestraszne. W mieście temperatura bardzo rzadko spada poniżej 10 stopni – nawet zimą. Co innego na wulkanie, który osiąga wysokość grubo powyżej 1000 metrów. Panuje tam już całkiem inny klimat i warto mieć to na uwadze. Podejrzewam, że wjazd na Wezuwiusza w środku lata może być nie lada wyzwaniem, ponieważ na południu Italii potrafi być bardzo gorąco. Z kolei na górze, w okolicach krateru, nie znajdziemy żadnych drzew czy zacienionych miejsc. Warto więc zabrać ze sobą coś do picia i mieć nakrycie głowy.

Natura w 100 procentach

Na Wezuwiuszu bywa gorąco, ale bywa również tak, że szczyt wulkanu jest całkowicie zakryty chmurami, a nierzadko również śniegiem. Wtedy też wejście do Parku Narodowego może być niedostępne. Podobnie jest w deszczowe dni. Wtedy biuro firmy Vesuvio Express jest zamknięte na cztery spusty i nie dostaniemy się na szczyt. Z pogodą bywa różnie, ale jeśli widzimy, że jest pochmurny dzień, to czasami warto odpuścić i wizytę na Wezuwiuszu odłożyć na następną okazję. Moja wizyta przypadła na styczeń, więc jakby nie patrzeć środek zimy, a mimo to trafiłem na perfekcyjne warunki atmosferyczne. Znam jednak przypadki, gdzie ludzie wybierali się, aby zobaczyć wulkan z bliska, a gdy już kończyli swoją wspinaczkę, to nad krater nadciągnęła wielka chmura i nie było widać kompletnie niczego, a pamiętajmy, że do dyspozycji mamy w sumie 90 minut, więc nie możemy czekać w nieskończoność aż chmura sobie przejdzie. Reasumując, warto jest wcześniej sprawdzić dobrze prognozę pogody.

Godziny wstępu na Wezuwiusz:
styczeń, luty, listopad i grudzień – (9:00-15:00)
marzec i październik – (9:00-16:00)
kwiecień, maj, czerwiec i wrzesień – (9:00-17:00)
lipiec i sierpień (9:00-18:00)

Zatoka Neapolitańska

Dzielnica biznesowa Neapolu widziana ze szczytu wulkanu

 

To warto czy nie?

Przed wyjazdem naczytałem się sporo negatywnych opinii o Wezuwiuszu. Wiele osób odradzało wjeżdżanie na wulkan, ponieważ rzekomo nie robi on takiego wrażenia jak chociażby o wiele większa Etna znajdująca się na Sycylii. Nie chciało mi się jednak wierzyć, że jest aż tak kiepsko i postanowiłem wybrać się na górę, mimo tych niepochlebnych zdań. Czy żałuję? Absolutnie nie! Co prawda koszt takiej wycieczki nie jest mały, bo za dojazd kolejką do Ercolano, autobus Vesuvio Express i wejście do Parku Narodowego musimy zapłacić łącznie aż 22 Euro, to jednak wizyta na szczycie wulkanu pozostaje na długo w pamięci. Niektóre dzieci na pewno mają swoje wyobrażenia na temat wulkanu i mogą być zasmucone brakiem wrzącej lawy. Ja jednak uważam, że wizyta na wulkanie, ogrom krateru i piękna panorama Zatoki Neapolitańskiej są warte tych pieniędzy i wycieczka na Wezuwiusz powinna być stałym punktem wizyty w Neapolu!

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, to będzie mi miło, jeśli zostawisz jakiś komentarz na dole 🙂

A jeśli nie chcesz przegapić kolejnych wpisów, to zapraszam Cię do polubienia mojego bloga na Facebooku.

Komentarze (5):
  1. Rabdomlyspeaking

    Bardzo podobał mi się wpis,dokładnie tak jak piszesz , jeśli sam nie pojedziesz nie będziesz wiedzieć i nie ma się zdania, zdanie innych może być subiektywne.

  2. kswaczyna

    Wybieram się do Neapolu i na pewno odwiedzę krater Wezuwiusza. Jadę własnym autem więc z części wskazówek nie skorzystam, ale dziękuję za opracowanie, które wskazuje mi drogę do realizacji mojego marzenia – dotknąć skał sprawcy tragedii Pompejów.

  3. Zdjęcia wspaniałe, z chęcią się tam kiedyś wybiorę. Ja chyba jednak podejmę wyzwanie i pójdę pieszo. 15 km to wcale nie tak dużo (wrócić zawsze można jakimś pojazdem), a taka piesza wycieczka może być na prawdę ciekawa i satysfakcjonująca 🙂

  4. Martyna

    Aktualny Wezuwiusz nie spowodowal katastrofy w starozytnosci. Pomopeje zniszczyl wulkan Somma znajdujacy sie obok z lewej, to ta mala gora Somma. W czasach I wieku n.e. aktualnego Wezuwiusza jeszcze nie bylo, wypietrzyl sie dopiero po erupcji Sommy w 79 (w tamtych czasach to wlasnie Somma nazywala sie Wezuwiuszem ) do aktualnej wielkosci rosl wiele wiekow i jest tak jakby pamiatka po tamtej katastrofie, a nie sprawca tej tragedii.

  5. Przepiękne zdjęcia i świetna relacja. Bardzo pomocy wpis dla wybierających się do Neapolu i chcących zobaczyć Wezuwiusz. :):*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *