Jak Paryż, to tylko na piechotę! Część pierwsza zabytków

Po Barcelonie i Atenach przyszedł czas na kolejne europejskie miasto, a konkretnie Paryż. W drugiej połowie maja postanowiłem wybrać się do stolicy Francji samolotem z Krakowa. Paryż to oprócz Londynu, Nowego Jorku oraz Tokio, jedna z czterech metropolii globalnych. Mimo iż bardzo lubię zwiedzać duże miasta – zazwyczaj stolice krajów Starego Kontynentu, to jednak w żadnym z wymienionych miast do tej pory nie byłem. Tym razem jednak zdecydowałem się na stolicę Francji i zarezerwowałem samolot  z krakowskich Balic na lotnisko Charles de Gaulle w Paryżu. Przed wizytą we Francji miałem dużo obaw. Nie byłem pewien czy spodoba mi się tak duże miasto, swoją drogą najchętniej odwiedzane przez turystów na świecie. Fakt, że tak długo zwlekałem z odwiedzinami słynnego Paryża może sugerować, że nie należałem do fanów tego miasta. I to jest prawdą. Czy coś się zmieniło po mojej wizycie?

 

Pierwszy nocleg

Zanim dotarłem do Paryża, czekała mnie nie lada ekscytująca podróż. Kilka razy myślałem już, że nici z mojego lotu do Francji. Na początku musiałem przezwyciężyć wrocławskie korki, żeby o czasie zameldować się na dworcu autobusowym. Następnie przez zwężone odcinki autostrady A4 oraz spore korki w Krakowie ledwo zdążyłem na pociąg jadący z dworca głównego na lotnisko w Balicach. Gdy dotarłem na krakowskie lotnisko z nadzieją, że wszystkie przeciwności losu tego dnia są już za mną, ujrzałem gigantyczną kolejkę do odprawy. Niestety musiałem przeprosić ludzi i wejść przed nimi, gdyż inaczej nie zdążyłbym na lot. Koniec końców okazało się, że mój samolot ma 40 minut opóźnienia i nie było konieczności tak bardzo się spieszyć. Przez to opóźnienie byłem jednak w Paryżu dopiero o północy, co ograniczało moje pole manewru jeśli chodzi o nocleg. Postanowiłem zgodnie z tradycją przeczekać pierwszą noc na lotnisku i o 6 rano ruszyć w miasto.

 

 

Bez mapy i na piechotę

Mam już w zwyczaju nie brać ze sobą map do miejsc w które jadę, chyba że podróżuję rowerem. Tym razem nie było inaczej. Wczesnym rankiem wsiadłem na paryskim lotnisku w metro i wysiadłem na pięknym Dworcu Północnym. Stamtąd właściwie zacząłem zwiedzać stolicę Francji.

 

Wiele osób mówiło mi przed wyjazdem, że najlepiej zwiedzać Paryż pieszo. Posłuchałem się rad i używałem komunikacji miejskiej tylko w nielicznych przypadkach. Miałem 2,5 dnia na zobaczenie najważniejszych miejsc Paryża. Brzmi trochę niemożliwie, ale udało się! Koniec końców i tak dostałem mapę w jednej z informacji turystycznych, ale jak na tak duże miasto, Paryż można zwiedzać bez mapy, gdyż większość zabytków leży blisko siebie.

 

 

Co warto zobaczyć w Paryżu?

Gare du Nord

 

Jest to dworzec kolejowy położony jak sama nazwa wskazuje na północy Paryża. Dworzec ten jest jednym z największych na świecie jeśli chodzi o liczbę obsługiwanych pasażerów rocznie. Startują stamtąd zarówno pociągi regionalne, jak i międzypaństwowe. Kilka peronów jest przeznaczonych dla pociągów Eurostar, które kursują do Londynu. Można tam zobaczyć również słynne francuskie TGV.  Dworzec naprawdę sprawnie funkcjonuje, gdyż jest dodatkowo skorelowany z metrem. Wygląd tej budowli robi wrażenie zarówno z zewnątrz jak i od wewnątrz. Budynek dworca powstał jeszcze w pierwszej połowie XIX wieku. Nawet jeśli nie jesteśmy w pobliżu, to warto zobaczyć tą kolejową „perełkę”.

 

 

 

 

Bazylika Sacré-Cœur w dzielnicy Montmartre

Ta imponująca budowla  usytuowana  na wzgórzu Montmartre ma zaledwie 100 lat. Bazylikę Najświętszego Serca charakteryzują wielkie, białe kopuły. Aby dostać się do środka trzeba jednak wejść na szczyt wzniesienia. Można to zrobić za pomocą specjalnej, płatnej kolejki lub sporej ilości schodów, które mieszkańcy wykorzystują do intensywnych treningów biegowych. Ze szczytu rozciąga się dodatkowo niezła panorama północnego Paryża. Bazylika  wygląda od środka równie efektownie co z zewnątrz, a wstęp jest bezpłatny. Obiekt jest uważany za jeden z największych zabytków stolicy Francji, tak więc nie można go pominąć.

 

 

 

Wspomniana budowla leży w słynnej paryskiej dzielnicy Montmartre. Jest to zarówno nazwa samego wzniesienia jak i historycznej dzielnicy – „dzielnicy artystów” jak mawiają na nią paryżanie.  Na Montmartre mieszkały takie osobistości jak Pablo Picasso, Vincent Van Gogh czy chociażby nasz Fryderyk Chopin. Dzielnica ta ma swój charakterystyczny styl, a spacer po niej na pewno będzie przyjemnością.

 

 

 

 

– Opera Garnier i Plac Vendome

Kolejnym miejscem do którego dotarłem była Opera paryska,  która prezentuje się niezwykle okazale. Budowla ta, jak większość w Paryżu, powstała w XIX wieku. Może ona pomieścić aż 2200 osób i zajmuje 11 tysięcy m2.

 

 

Kawałek dalej znajduje się Plac Vendome. Jest to sporych rozmiarów plac o regularnej zabudowie, z piękną kolumną Vendome na środku. Na jej szczycie znajduje się pomnik Napoleona. Co ciekawe na domu nr 12 na tymże placu znajduje się tablica upamiętniająca miejsce śmierci Fryderyka Chopina. Opera Garnier oraz Plac Vendome połączone są luksusową ulicą Rue de la Paix, gdzie po obydwu storach znaleźć można liczne sklepy z topowymi markami czy drogie hotele.

 

 

 

– Katedra Notre Dame

Jeden z symboli Paryża, który jest wszystkim doskonale znany. Ta gotycka świątynia powstawała 180 lat, a ukończono ją w 1345 roku. Na zewnątrz bogato zdobiona, w środku charakteryzuje się surowością. Mnie osobiście najbardziej przypadły do gustu rozety wewnątrz katedry. Wstęp do środka jest bezpłatny, choć trzeba postać kilka minut w kolejce. Myślę, że więcej o tej budowli pisać nie będę, to po prostu trzeba samemu zobaczyć!

 

 

 

 

 

 

– Palais de Justice i Sainte-Chapelle

Będąc przy obiektach sakralnych ciężko nie wspomnieć o Sainte Chapelle czyli Świętej Kaplicy. Leży ona na terenie innej świetnej budowli, a mianowicie Pałacu Sprawiedliwości. Jest to cały zespół budynków usytuowanych, podobnie jak katedra Notre-Dame, na wyspie. Od początku istnienia Palais de Justice, jak brzmi oryginalna nazwa, stanowi siedzibę najważniejszych organów sprawiedliwości we Francji. Patrząc z boku na kompleks budynków wymiaru sprawiedliwości można dostrzec jego masywność i ogrom.

 

 

 

Z kolei w obrębie jego dziedzińca umieszczona jest niewielka aczkolwiek strzelista Święta Kaplica, którą licznie odwiedzają turyści. Wstęp do środka dla osób powyżej 26 roku jest płatny, ale naprawdę warto tam zajrzeć. Ta dwukondygnacyjna budowla największe wrażenie robi swoimi witrażami, które znajdują się w górnej części. Każdy o wysokości 15 metrów, przedstawia sceny ze Starego i Nowego Testamentu. Ich łączna ilość to aż 1134. Przepiękne miejsce..

 

 

 

– Panteon i Pałac Luksemburski

Kolejnym ciekawym miejsce w Paryżu, do którego się wybrałem była Dzielnica Łacińska. Jest to dzielnica uniwersytecka w Paryżu, a na jej obszarze znajduje się między innymi słynna Sorbona. Mnie natomiast najbardziej interesował paryski Panteon. Budowla ta powstała pod koniec XVIII wieku i początkowo pełniła funkcję kościoła. 100 lat później przekształcono ją w mauzoleum wybitnych Francuzów. Sama budowla zaskoczyła mnie swoim rozmiarem, gdyż wysokość całkowita Panteonu to aż 83 metry. Wstęp do środka jest płatny.

 

 

 

 

Kilka kroków dalej znajduje się kolejny piękny budynek, a mianowicie Pałac Luksemburski, obecnie pełniący funkcję Senatu Francji. Jego budowa trwała od 1610 do 1630 roku. Pałac leży na terenie Ogrodu Luksemburskiego, który jest głównym miejscem rekreacji i wypoczynku na lewym brzegu Sekwany. Miejsce to jest licznie odwiedzane przez paryżan, którzy do dyspozycji mają szereg trawników, parki zabaw dla dzieci, szkołę jazdy konnej, korty tenisowe czy też estradę koncertową. Naprawdę fajne miejsce do odpoczynku.

 

 

 

 

 

 

– Montparnasse i Kościół Inwalidów

Jako że lubię podziwiać drapacze chmur, to nie mogłem sobie odmówić zobaczenia najwyższego budynku w Paryżu. Mowa tu o Wieży Montparnasse, która leży w dzielnicy o tej samej nazwie. Ma ona  59 pięter, 210 metrów wysokości, a powstała w 1972 roku. Budynek połączony jest z galerią handlową, a tuż obok znajduje się dworzec kolejowy. Na ostatnim piętrze znajduje się taras widokowy skąd podobno można podziwiać jedną z najlepszych panoram miasta. Jestem w stanie to sobie wyobrazić lecz niestety zabrakło mi czasu żeby osobiście się o tym przekonać.

 

 

 

Kilka ulic dalej znajduje się kolejny z zabytków Paryża, a mianowicie kompleks Les Invalides. Jest to olbrzymi kompleks budynków wybudowany na polecenie Ludwika XIV, który od początku istnienia służył jako szpital i pensjonat dla inwalidów wojennych. W środku można było pomieścić cztery tysiące chorych i rannych. Kompleks składa się z Pałacu Inwalidów wybudowanego w 1676 roku oraz imponującego rozmiarami Kościoła Inwalidów, który powstał 30 lat później. Słynie on z monumentalnych rozmiarów o czym może świadczyć wysokość całkowita kopuły wraz z iglicą, sięgająca ponad 100 metrów. Trzeba też wspomnieć, że w środku znajduje się sarkofag z prochami samego Napoleona Bonaparte.

 

 

 

 

 

Paryż zabytkami stoi!

Jak widać o Paryżu mógłbym pisać i pisać. To miasto ma tyle pięknych zabytków, że mogłoby obdzielić nimi 20 innych miast. To dopiero pierwsza część jaką chciałem zaprezentować. W następnych wpisach skupię się na najważniejszych muzeach Paryża, których nie brakuje w stolicy Francji, a także pojawią się zdjęcia z Wieży Eiffla i inne.  Już teraz zapraszam!