Pizza, mafia i Wezuwiusz, czyli city break po neapolitańsku!

To był upalny lipiec. Rok 2013. Wraz z koleżanką postanowiliśmy udać się w podróż do Włoch. Jako że tanie linie lotnicze nie miały jeszcze wtedy dobrze rozwiniętej siatki połączeń, za środek transportu wybraliśmy nieprzewidywalny, ale bardzo popularny wśród młodych osób autostop. Naszym celem było dotarcie do Rzymu, jednak szło nam na tyle dobrze, że trzeciego…

CZYTAJ WIĘCEJ